Pojedynczy dron daleko na wschodzie
Słyszysz syrenę, a na mapie widać jeden obiekt zwiadowczy jakieś 120 km za granicą, lecący wzdłuż niej. Wiesz, że nie ma kursu na Ciebie, więc zachowujesz ostrożność bez paniki.
Sprawdzam sytuację na granicy…
Za chwilę pokażę, jaki to dzień przy wschodniej granicy.
Nie musisz znać się na mapach dronów, żeby poznać faktyczne zagrożenie. „Leci Coś?" zamienia to, co widać na radarach, w jeden kolor i proste zdanie: bezpiecznie czy nie, jak blisko i czy leci w Twoją stronę. Bez wykresów, bez żargonu.
Na iPhonie: wersja w przeglądarce (PWA), którą dodajesz do ekranu początkowego. Działa z powiadomieniami, bez zgłoszeń syren.
Dane pochodzą z radarów społecznościowych neptun.in.ua i mapa.ua i nie są weryfikowane przez służby. Aplikacja może nie wykryć zagrożenia, zgłosić je z opóźnieniem albo pokazać fałszywy alarm. Nie zastępuje Alertów RCB, syren alarmowych ani komunikatów służb. W razie zagrożenia stosuj się do nich, a w nagłym wypadku dzwoń pod 112.
Żeby syrena nie oznaczała od razu paniki.
Gdy wyje syrena albo przychodzi SMS RCB, strach jest naturalny. Ale nie każdy sygnał znaczy, że zagrożenie jest dokładnie nad Tobą. Czasem to pojedynczy dron przy granicy, sto kilka kilometrów dalej, lecący wzdłuż niej.
"Leci Coś?" ma pomóc zachować zimną krew: zareagować ostrożnie, ale samemu ocenić skalę i odległość, zamiast zgadywać. Mniej paniki, więcej spokojnej orientacji w tym, co się dzieje.
Słyszysz syrenę, a na mapie widać jeden obiekt zwiadowczy jakieś 120 km za granicą, lecący wzdłuż niej. Wiesz, że nie ma kursu na Ciebie, więc zachowujesz ostrożność bez paniki.
Budzi Cię alert i nie wiesz, czy dotyczy akurat Twojej okolicy. Sprawdzasz, czy coś faktycznie zbliża się do Twojego powiatu, czy komunikat obejmuje cały region.
Krążą pogłoski, a telefon milczy. Zamiast przeszukiwać media społecznościowe, w kilka sekund widzisz na radarze, że w pobliżu nic się nie zbliża.
To nie zwalnia z ostrożności. Gdy służby ogłaszają alarm, stosuj się do nich. Aplikacja pomaga ocenić skalę, a nie zastępuje decyzji służb.
Trzy zakładki: Teraz (kolor stanu i jedno zdanie), Mapa i Historia. Na co dzień wystarczy pierwsza, a ustawienia są pod ikoną ⚙️.
Obiekty stoją tam, gdzie wskazał ostatni meldunek, bez zgadywania pozycji. Gdy obiekt ma kurs na Ciebie i znaną prędkość, zobaczysz też orientacyjny czas dolotu.
Sprawdzisz, co leciało wczoraj albo w nocy: mapa co 5 minut, ślady obiektów i każdy Alert RCB z tym, co było wtedy najbliżej granicy.
Sam wybierasz, jak blisko musi być obiekt, żeby telefon dał znać. Mniej fałszywych alarmów, spokojniejszy dzień.
Gdy z radarów wynika, że bliski Alert RCB jest prawdopodobny, aplikacja uprzedza. Prawdziwy SMS RCB zawsze przychodzi wcześniej niż jego treść w aplikacji.
Słyszysz syrenę albo dostałeś SMS RCB? Możesz to dobrowolnie zgłosić, żeby uprzedzić sąsiadów z okolicy.
Bez GPS i bez podawania adresu. Wskazujesz swój powiat (dokładniejsza odległość) albo całe województwo - resztę liczy sam telefon.
Każdy obiekt dostaje jeden z czterech poziomów. Im wyżej, tym bliżej i poważniej. To ma pomóc ocenić sytuację w kilka sekund.
Brak bezpośredniego zagrożenia. Możesz spokojnie robić swoje.
Coś dzieje się w regionie, ale daleko. Obserwuj komunikaty.
Obiekt bliżej. Dobrze wybrać pomieszczenie bez okien, w środku budynku.
Zagrożenie blisko. Reaguj teraz i stosuj się do komunikatów służb.
Nie kopiujemy cudzych aplikacji i nie pobieramy danych w sposób, na który źródło nie pozwala. Każde źródło poniżej to publiczne lub otwarte API, albo oficjalny portal instytucji.
Radar społecznościowy obiektów powietrznych nad Ukrainą. Pobieramy dane przez darmowe, publiczne API (/api/v1/threats).
Drugi radar społecznościowy. Korzystamy z udokumentowanego, otwartego API. Serwer pytamy z umiarem, bo to usługa wolontariacka.
mapa.ua/docsTreści Alertów RCB czytamy z oficjalnego portalu gov.pl oraz Regionalnego Systemu Ostrzegania. To te same komunikaty, które służby rozsyłają SMS-em.
gov.pl/web/rcbOficjalne alarmy przeciwlotnicze po obwodach Ukrainy z dwóch źródeł: publicznego API ubilling.net.ua (bez klucza i rejestracji) oraz API alerts.in.ua (z kluczem dla deweloperów).
ubilling.net.ua/aerialalerts devs.alerts.in.uaStan sygnału GPS na stacjach w Polsce z systemu RTGMS Instytutu Łączności i GUGiK. Aplikacja tylko informuje o zakłóceniach w Twoim obszarze - nie zmieniają one koloru stanu.
rtgms.plDane z radarów społecznościowych nie są weryfikowane przez służby. Traktuj je jako sygnał pomocniczy, nie jako potwierdzenie.
Pełna aplikacja na Androida, z alarmami także przy zablokowanym telefonie.
Dla Androida 6.0 lub nowszego. Instalujesz plik spoza Google Play. Masz pełne powiadomienia i zgłaszanie syren.
Zeskanuj kod aparatem telefonu z Androidem. Plik pobierze się od razu na telefon, a dalej postępuj według kroków powyżej.
Albo wpisz w telefonie: www.lecicos.pl/pobierz
Działa na Androidzie i iPhonie. Dodajesz ją do ekranu początkowego.
Bez pobierania pliku i bez zgody na nieznane źródła. Ma mniej możliwości niż APK, co opisujemy niżej.
Samsung (Galaxy):
Xiaomi, Redmi, POCO:
Nazwy menu różnią się między modelami i wersjami systemu. Jeśli danej pozycji nie ma, wyszukaj jej nazwę w ustawieniach telefonu.
Huawei i Honor bez usług Google: aplikacja działa po otwarciu, ale powiadomienia nie przyjdą, bo dostarcza je usługa Google (Firebase), która wymaga usług Google Play. Wersja w przeglądarce na takim telefonie też może nie dostawać powiadomień.
To ta sama aplikacja, uruchamiana w przeglądarce i dodana do ekranu początkowego. Nie wymaga pliku ani zgód na nieznane źródła, ale ma mniej możliwości niż APK:
Pobierz nowy plik i zainstaluj go na obecną wersję, bez odinstalowywania. Twoje ustawienia zostaną. Od wersji 2.1 aplikacja sama powiadomi Cię, gdy na stronie pojawi się nowa wersja.
„Aplikacja nie została zainstalowana”: najczęściej plik nie pobrał się do końca albo brakuje miejsca. Pobierz go ponownie. Jeśli masz starszą wersję z innego źródła, odinstaluj ją i zainstaluj aplikację jeszcze raz.
Nie przychodzą powiadomienia (Android, APK): sprawdź, czy aplikacja ma zgodę na powiadomienia, a bateria jest ustawiona na „Brak ograniczeń”. Nie zamykaj aplikacji przesunięciem z listy ostatnich.
Nie przychodzą powiadomienia (iPhone): otwórz aplikację z ikony „Leci Coś?” na ekranie początkowym, a nie z karty Safari. Potem sprawdź Ustawienia, Powiadomienia, Leci Coś? i włącz zgodę.
Na iPhonie nie widać „Do ekranu początkowego”: strona musi być otwarta w Safari. W Chrome i innych przeglądarkach na iPhonie ta opcja nie działa.
Wymagania: Android 6.0 lub nowszy i usługi Google Play (do powiadomień).
Nie pobieramy GPS. Wybierasz swój powiat albo województwo, a odległości liczy sam telefon. Serwer nie zna Twojej pozycji.
Powiadomienia działają przez temat Twojego województwa, nie przez identyfikator telefonu. Serwer nie trzyma tokena ani żadnego identyfikatora urządzenia.
Nie zakładasz konta i się nie logujesz. Nie ma reklam ani profilowania.
Zgłoszenie syreny wysyłasz sam, dla sąsiadów z powiatu. Idzie bez tokena i bez współrzędnych, a po 24 godzinach znika z serwera.
Nie. To źródło pomocnicze. Oficjalne ostrzeżenia to Alert RCB, syreny i komunikaty służb. Zawsze stosuj się do nich w pierwszej kolejności.
Dane pochodzą od ludzi i radarów społecznościowych, nikt ich nie weryfikuje. Aplikacja może coś przeoczyć, pokazać z opóźnieniem albo zgłosić obiekt, którego nie ma.
Alert RCB idzie przez operatorów komórkowych, do których żadna aplikacja nie ma dostępu. My czytamy publikację z gov.pl, a ta pojawia się po SMS-ie, nigdy przed nim.
Tak, w wersji w przeglądarce (PWA) na www.lecicos.pl/app/. Otwórz ją w Safari, dotknij Udostępnij, potem „Do ekranu początkowego”, i uruchamiaj aplikację z tej ikony. Potrzebny jest iOS 16.4 lub nowszy. Powiadomienia działają po zgodzie, ale tylko z ikony na ekranie początkowym. Czego ta wersja nie robi, opisuje pytanie o wersję w przeglądarce w sekcji Instalacja. Plik APK działa tylko na Androidzie.
Tak, w zakładce Historia: 7 dni wstecz, zapis co 5 minut. Na mapie widać ślady obiektów, a przy każdym Alercie RCB to, co było wtedy najbliżej granicy. Starsze dane serwer kasuje.
Nic. To projekt społecznościowy oparty na publicznych i otwartych źródłach danych.
Co kilkadziesiąt sekund, zależnie od źródła. Dane mapa.ua zbiera wspólny serwer co minutę, żeby nie obciążać wolontariackiej usługi tysiącami telefonów.
Nie. Aplikacja pobiera dane na bieżąco, więc bez połączenia nie pokaże aktualnej sytuacji.
Nie. Gdy chcesz zgłosić treść Alertu RCB, sam wybierasz ją w aplikacji SMS i wysyłasz do „Leci Coś?” przez „Udostępnij”. Decydujesz, co trafia dalej.